Wstęp
Atari ST
MiST
MJM
Sieć
Po polsku
Weź sobie
WWWięcej
Interesujące informacje dotyczące prywatności i plików cookie są tutaj.
Kontakt ze mną możliwy jest np. przez Twittera.

Texel

15 grudnia 2001

Texel to arkusz kalkulacyjny dla komputerów Atari, wyposażony we wszystkie funkcje jakie powinien mieć tego typu program, łącznie z możliwością dokonywania automatycznych obliczeń oraz tworzenia wykresów. Niemniej jednak to ostatnie wymaga posiadania również programu ArtWorx, wielozadaniowego systemu operacyjnego (zalecany jest MagiC), poprawnie zainstalowanego rozszerzenia systemowego OLGA, oraz co najmniej 3 MB wolnej pamięci RAM. Texel potrafi również otwierać arkusze wykonane za pomocą windowsowego Excela, a także eksportować arkusze w formacie który rozpoznaje Excel. Ciekawą możliwością jest również eksport w formacie HTML.

Program ten działa na wszystkich komputerach Atari z TOS‑em, MagiC‑iem i N.AES‑em, w rozdzielczości co najmniej 640×400, wyposażonych w 1,5 MB lub więcej pamięci RAM.

Arkusz kalkulacyjny w Texelu, zrzut ekranu z Atari TT z systemem MagiC 5

Najnowszą wersję Texela zakupić można u dystrybutora – niemieckiej firmy ASH. Adres ich strony WWW znajduje się w dziale WWWięcej. Nieoficjalną angielską dokumentację do wersji 1.6, zawartą w pliku texel_e.hyp, pobrać można bezpośrednio z mojej strony, podobnie jak polskie pliki RSC.

2018
Z dzisiejszego punktu widzenia

No proszę, wygląda na to, że kwestią liczby muzułmanów w Europie zajmowałem się już długo przed tym, zanim stało się to takie popularne ;) Niestety, nie pamiętam źródeł przedstawionych na powyższym zrzucie danych („obszar byłego ZSRR”, o święta Małgorzato…)

Do uruchomienia Texela wymagany jest system z AES‑em 4.0, czyli MagiC lub TOS 4.

Polskie tłumaczenie jest niekompletne – nie dokończyłem nigdy tłumaczyć funkcji, a wielu komunikatów programu w ogóle nie mogłem zmodyfikować, ponieważ znajdują się poza plikiem RSC.

Program dostępny jest jako abandonware, można go znaleźć np. tutaj.


ArtWorx

15 grudnia 2001

ArtWorx to program graficzny służący do tworzenia i obróbki grafiki wektorowej. Otwiera i zapisuje pliki w formatach CVG (stosowanym przez Calamusa), GEM (standardowym formacie grafiki wektorowej dla Atari), a także EPS. Działa pod TOS‑em, MagiC‑iem i N.AES‑em, jest stosunkowo wygodny – między innymi dzięki systemowi menu podręcznych – i, co ważne, dość szybki. Dodatkowe funkcje, takie jak tworzenie przepływu barwnego czy osadzanie grafiki bitowej, a także możliwość importu plików w innych formatach (np. PS) zapewniają zewnętrzne moduły. Po instalacji programu ST-Guide dostępny jest także kontekstowy system pomocy.

Co ciekawe, program współdziała z doskonałym arkuszem kalkulacyjnym dla Atari – Texelem – na podstawie danych z którego potrafi automatycznie tworzyć wykresy. Wymaga to jednak wielozadaniowego systemu operacyjnego (zalecany MagiC) oraz co najmniej 3 MB wolnej pamięci RAM. Do samego uruchomienia ArtWorxa w zupełności wystarcza jednak zwykłe 1040ST z 2, a najlepiej 4 MB RAMu.

Artworx, zrzut ekranu z Atari TT z systemem MagiC 5

ArtWorx jest programem komercyjnym; nabyć go można u dystrybutora – niemieckiej firmy ASH, której adres WWW znajduje się w dziale WWWięcej. Niestety, rozwój tego programu zatrzymał się w roku 2001 na wersji 2.09.

2018
Z dzisiejszego punktu widzenia

ArtWorx obsługuje format EPS, dzięki czemu możemy eksportować grafikę stworzoną w tym programie i otwierać ją na współczesnych komputerach. Niestety, w drugą stronę to nie działa – pliku EPS wygenerowanego współcześnie nie udało mi się otworzyć w ArtWorksie.

Obsługa protokołu OLGA oraz GEMScriptu pozwala między innymi na automatyczne generowanie wykresów w Texelu (na podstawie przekazanych z Texela danych ArtWorx tworzy wykres, który następnie jest osadzany w arkuszu), a także na pisanie skryptów generujących grafikę (np. okładki do płyt CD).

Program dostępny jest jako abandonware, można go znaleźć np. tutaj.


MagiCzny system operacyjny

18 października 2001

MagiC jest wielozadaniowym systemem operacyjnym dla komputerów Atari. System ten został napisany w całości w assemblerze, co widać już na pierwszy rzut oka – jest on niewiarygodnie wręcz szybki i wymaga bardzo małej ilości pamięci. Niestety, wynikają z tego również i wady: problemy ze stabilnością na niektórych modelach Atari (zwłaszcza na Falconach) i konflikty z niektórymi rozszerzeniami sprzętowymi (np. kontrolerem dysku IDE dla Atari ST/STE robionym przez Paskuda). Niemniej jednak jest to najszybszy wielozadaniowy system dla Atari, posiadający wiele cennych zalet. Są to między innymi:

  • Pełna wielozadaniowość (preemptive multitasking)
  • Możliwość przełączania zadań za pomocą klawiatury lub myszy
  • Możliwość doładowania programów akcesoryjnych bez konieczności restartowania systemu
  • Uruchamianie programów działających w trybie tekstowym (typu TOS lub TTP) w oknie
  • Bardzo wysoka zgodność z TOS‑em; aplikacje, które nie wspierają wielozadaniowości można uruchamiać w trybie jednozadaniowym (owej cennej możliwości bardzo brakuje w konkurencyjnym N.AESie…)
  • Dużo większa szybkość działania systemu – MagiC jest najszybszym systemem dostępnym dla komputerów Atari
  • Możliwość użycia czcionki proporcjonalnej jako systemowej
  • Przesuwanie okien, zmiana ich wielkości i przewijanie zawartości następuje w czasie rzeczywistym
  • Obsługa tzw. „bibliotek dzielonych” (shared libraries) wykorzystywanych przez sam system oraz wiele aplikacji (np. Aniplayera – do zapisu plików mp3)
  • Możliwość używania długich nazw plików (VFAT)
  • Wykorzystanie „wątków” (threads) pozwalające na sprawniejsze działanie programów stworzonych specjalnie dla MagiC‑a
  • Minimalne wymagania sprzętowe: MagiC działa nawet na Atari 1040ST z 1 MB pamięci RAM, choć do pełnego wykorzystania jego zalet wskazany jest szybszy komputer
  • Częściowa „ochrona pamięci” – na komputerach z procesorem 68030 lub nowszym dane systemu chronione są przed uszkodzeniem przez aplikacje
  • Możliwość prostego przedefiniowania klawiatury oraz dodania obsługi znaków specjalnych uzyskiwanych z klawiszem Alt (np. polskich liter) bez konieczności używania dodatkowych programów
  • Transmisja danych z dyskietki dokonywana jest w tle, a po instalacji HDDrivera w tle dokonywana może być także transmisja z dysku twardego

Aby móc korzystać z MagiC‑a należy posiadać dowolny komputer Atari (ST, STE, Mega ST, Mega STE, Falcon, TT) lub zgodny z Atari (Milan, Hades). Teoretycznie MagiC działać będzie nawet na 520ST z 0,5 MB pamięci RAM, niemniej jednak wysoce zalecanie jest co najmniej 2MB. System ten nabyć można u dystrybutora, którym jest niemiecka firma ASH – adres ich strony WWW znajduje się w dziale WWWięcej.

Zdania na temat MagiC‑a są podzielone. Niektórzy utrzymują, że jest to system zły. Inni (w tym i ja) nie są aż tak krytyczni, a mając do wyboru MagiC‑a lub MiNT‑a z N.AES‑em decydują się właśnie na ten pierwszy – przedkładając wygodę, estetykę, stabilność, małe zużycie pamięci i prędkość MagiC‑a nad dodatkowe możliwości, jakie oferuje MiNT. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że MagiC stanowi najlepszy wielozadaniowy system dla modeli ST/STe, natomiast co do innych wersji Atari – cóż, najlepiej jest wypróbować oba systemy i samemu dokonać wyboru jednego z nich.

MagiCzna obsługa systemu
Podstawową rzeczą, jaką należy zrobić po instalacji MagiC‑a jest wywalenie domyślnego desktopu – MagXDeska – i zastąpienie go Jinnee. Jest on stworzony specjalnie z myślą o systemie MagiC: kopiowanie plików może być wykonywane w osobnym wątku, co pozwala na zajęcie się w tym czasie czymś innym (tej przydatnej funkcji brakuje w konkurencyjnym desktopie – Thingu). Jinnee współpracuje też z innym bardzo przydatnym programem – Scripterem. Scripter, będący interpreterem języka GEMScript, pozwala na tworzenie programów (skryptów) wykonujących określone czynności, a także mogących sterować wieloma aplikacjami, takimi jak ArtWorx, Papillon czy właśnie Jinnee. Kilka przykładowych skryptów (kalendarz, podręczną wyszukiwarkę dat imienin…) znajdziecie na mojej stronie, wiele innych natomiast dołączonych jest do Jinnee – dzięki nim właśnie można w prosty sposób, za pomocą jednego polecenia w menu kontekstowym, spakować wybrane pliki jednym z archiwizerów (zip, lharc, zoo, tar, arj…), rozpakować archiwum, automatycznie zmienić rozszerzenia plików z długich (np. *.jpeg) na krótkie (*.jpg) i odwrotnie. Wszystko to są bardzo wygodne i cenne funkcje, pozwalające zaoszczędzić wiele czasu. Za wyborem Jinnee przemawiają także polskie pliki RSC, które dostępne są na osobnej podstronie, skrótowo opisującej możliwości tego programu.

MagiC, jako system wielozadaniowy, pozwala na uruchomienie więcej niż jednej aplikacji. Przełączanie pomiędzy nimi następuje po wciśnięciu klawiszy Ctrl‑Alt‑Tab. Kombinacja Ctrl‑Alt‑ESC powoduje przejście do menedżera zadań, za pomocą którego można zakończyć działanie wybranej aplikacji lub innego zadania (wybierając daną rzecz i naciskając klawisz Delete). Kliknięcie myszą w lewym górnym rogu ekranu powoduje otwarcie menu MagiC‑a, przy użyciu którego można przełączać aktywne aplikacje, ukryć okna aktywnej lub wszystkich nieaktywnych aplikacji, a także odświeżyć zawartość ekranu. Na samym dole tego menu podana jest również ilość wolnej pamięci RAM. Odświeżenie ekranu można wywołać także klawiszami Ctrl‑Alt‑Clr, natomiast ukrycie okien aktywnej aplikacji nastąpi po wciśnięciu Ctrl‑Alt‑/.

MagiCzne pliki i foldery systemowe
MagiC uruchamiany jest za pomocą loadera umieszczonego w folderze AUTO. Może być to (dla komputerów bez pamięci TT‑RAM, takich jak Atari ST lub Falcon) MAGXBOOT.PRG. Posiadacze Atari TT (lub Falconów dodatkowo wyposażonych w TT‑RAM) powinni jednak skorzystać z programu MAGXBT32.PRG (dołączonego do dystrybucji MagiC‑a) oraz umieszczonego zaraz za nim MAGTOROM.PRG (autorem którego jest Uwe Seimet – twórca HDDrivera). Dzięki temu ostatniemu programowi uaktywniona zostanie ochrona pamięci: wczytany do RAM‑u system będzie chroniony przed uszkodzeniem przez inne programy.

Sam system zawarty jest w pliku MAGIC.RAM, znajdującym się w katalogu głównym dysku startowego. Jest on odczytywany do pamięci RAM tylko raz, przy włączaniu Atari (a także po „zimnym starcie”). Dodatkowo, w katalogu C:\GEMSYS\ znajdują się inne niezbędne pliki – sterowniki graficzne (MFA*.SYS i OFF*.SYS) dla poszczególnych trybów, a także foldery ACCS, START, STOP oraz XTENSION.

Folder ACCS zawiera programy akcesoryjne (nie muszą być już one, jak to miało miejsce w przypadku TOS‑u, umieszczane w katalogu głównym). Folder START przeznaczony jest dla programów, które mają uruchomić się automatycznie przy starcie systemu, jeszcze przed desktopem. W odróżnieniu od foldera AUTO, mogą tutaj znaleźć się aplikacje korzystające z GEM‑u, działające w trybie graficznym – przykładem niech będzie MGNOTICE (dzięki któremu można umieszczać na ekranie MagXDeska krótkie notatki; w przypadku korzystania z Jinnee nie jest on konieczny, gdyż ten desktop posiada podobną, znacznie bardziej rozbudowaną funkcję) czy BIRTHDAY (przypominający o urodzinach znajomych). Oba wspomniane programy dostępne są w dystrybucji MagiC‑a.

Do omówienia pozostały jeszcze dwa foldery: STOP oraz XTENSION. Programy zawarte w tym pierwszym są uruchamiane automatycznie przy każdym zamknięciu systemu, ten ostatni natomiast zawiera rozszerzenia systemu – na przykład winframe, czyli rozszerzenie nadające oknom MagiC‑a bardziej estetyczny wygląd (w dystrybucji zawarty jest winframe imitujący okna znane z Maca, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby zainstalować inny, pozwalający np. na używanie dowolnych tekstur w elementach składowych okien). Innym przykładem rozszerzeń umieszczanych w tym folderze są tzw. biblioteki dzielone” (shared libraries), wykorzystywane przez różne aplikacje (np. Aniplayera do zapisu plików MP3). Wspomniane winframe’y są również przykładem takiej biblioteki, w tym przypadku wykorzystywanej przez AES systemu MagiC. Bardzo ważną shared library jest PDLG.SLB, odpowiedzialna m.in. za wyświetlanie okna dialogowego z parametrami drukarek obsługiwanych przez NVDI.

MagiCzna konfiguracja
Konfiguracja MagiC‑a zapisana jest w pliku MAGX.INF, znajdującym się w katalogu głównym. Do edycji tego pliku można użyć dowolnego edytora tekstu pracującego w „czystych” kodach ASCII (takiego jak qed) lub skorzystać ze specjalnego narzędzia, jakim jest MagiC Configurator (dostępny także po polsku). Program ten upraszcza do granic możliwości konfigurację istotnych parametrów pracy systemu. Niektóre parametry można także zmienić korzystając z odpowiednich paneli sterowania CPX – MAGXCONF i TSLICE. Dzięki pierwszej z nich uaktywnić można transmisję danych z i na dyskietkę „w tle”. Jest to bardzo cenna możliwość, której bardzo brakuje mi np. pod Windows :‑) Jednakże posiadacze modeli ST i dysków dołączanych do portu ACSI, chcący użyć tej opcji, a korzystający z jakiegokolwiek innego sterownika dysku twardego niż HDDriver, powinni umieścić program FLOCK_OK (dostępny w dystrybucji MagiC‑a) w folderze START. W przeciwnym razie dojść może do utraty danych.

Przy konfigurowaniu MagiC‑a należy pamiętać jednak o pewnej bardzo ważnej zasadzie. Otóż nie należy uaktywniać „przełączania zadań” w programie MagiC Configurator (choć odpowiednia opcja jest tam dostępna). Co więcej, należy przyjrzeć się plikowi MAGX.INF, czy nie ma w nim linii „#_TSL cośtam” i jeżeli jest – natychmiast usunąć. Chodzi o to, że przełączanie zadań w trakcie uruchamiania systemu, gdy jednocześnie włączony jest transfer danych z twardego dysku „w tle” (możliwy do uzyskania pod MagiC‑iem po instalacji dedykowanego mu sterownika HDDriver) może powodować duże problemy. Przełączanie zadań powinno być aktywowane dopiero po uruchomieniu wszystkich programów z folderu START, co osiągnąć można wyłączając tę funkcję w pliku MAGX.INF, a włączając w panelu sterowania TSLICE. Jako że panele sterowania inicjowane są przez system dopiero po uruchomieniu programów z folderu START, funkcja ta zostanie wówczas włączona we właściwym momencie.

MagiCzne błędy
Pomimo że MagiC jest zdecydowanie najwygodniejszym i najprzyjemniejszym w obsłudze systemem dla Atari, nie będę ukrywał, iż prędzej czy później (z reguły prędzej) na ekranie musi pojawić się komunikat FATALER FEHLER IM GEMDOS, SYSTEM ANGEHALTEN. Błąd ten zdarza się najczęściej przy uruchamianiu programów, z przyczyn najprzeróżniejszych. Autor MagiC‑a twierdzi, że są to niezgodności czy wręcz uszkodzenia sprzętowe. Faktem jest, że MagiC na niektórych komputerach działa doskonale (na moim 1040STE wspomniany komunikat zdarzył mi się tylko raz), na niektórych troszkę mniej doskonale (na mojej „tetetce” komunikat ten do pewnego czasu pojawiał się sporadycznie, później przestał), a na niektórych – w ogóle (na jednych Falconach ponoć działa bez problemu, na innych wylatuje jeszcze przed uruchomieniem desktopu). Cóż… Najlepiej spróbować samemu i przekonać się we własnym zakresie, jak MagiC zareaguje na Twój model Atari.

Dla pocieszenia mogę dodać, że najprawdopodobniej podstawowa przyczyna, dla której wspomniany błąd występuje (i kilka przyczyn mniej podstawowych przy okazji) zostało już odkrytych, a nowa wersja MagiC‑a – jeżeli powstanie – być może będzie już ich pozbawiona.

Podsumowaniem stabilności MagiC‑a (i ogólnie – Atari) może być niedawne zdarzenie, kiedy to moja znajoma (bez nazwisk, bez nazwisk…) pisała u mnie pracę licencjacką na jakiś nudny temat („Techniques of teaching vocabulary” czy coś równie zajmującego), oczywiście na Atari. Najpierw nie mogła zrozumieć, czemu nie kupię sobie jakiegoś normalnego komputera, ale po paru godzinach powiedziała „Ale to jest niesamowite – on ci się jeszcze ani razu nie zawiesił!”.  No właśnie.

2018
Z dzisiejszego punktu widzenia

MagiC, będący produktem komercyjnym, nie jest już rozwijany. Dystrybutor nie udostępnia darmowej wersji, kupić również się go nie da, ale na wielu stronach znaleźć można instalatory udostępniane jako abandonware.

Autor MagiC‑a, Andreas Kromke, zapowiedział udostępnienie kodu źródłowego tego systemu – wraz z projektem AtariX, czyli opartym o system MagiC emulatorem Atari dla Maca.

Konkurencyjny system, MiNT, rozwijany jest do dziś, wraz z pozostałymi niezbędnymi składnikami, takimi jak MyAES i fVDI. Niestety, cierpi on na popularne w świecie open source choroby: znerdowacenie przewlekłe (instalacja i konfiguracja wymaga spędzenia wielu dni nad plikami konfiguracyjnymi oraz poświęcenia niejednej nocy na grzebanie po rozmaitych stronach internetowych, ponieważ brak jest prostej i zrozumiałej dokumentacji) oraz ostrą niewydolność estetyczną (wytrysk kolorów i gradientów prosto na twarz użytkownika wytrzymają tylko najbardziej odporni – jednostki odznaczające się jakąkolwiek, choćby podstawową wrażliwością estetyczną będą przez wiele dni po pierwszym kontakcie wymiotować na samo wspomnienie, jeśli w ogóle przeżyją). Innym problemem są duże wymagania sprzętowe: bez procesora 68030 i co najmniej 8 megabajtów pamięci RAM nie ma co nawet myśleć o używaniu MiNT‑a.

Informacje na temat konfiguracji sieci w systemie MagiC znajdziecie w osobnym dziale. Dowiecie się tam, jak podłączyć do Atari (lub do MiST‑a) kabel sieciowy, aby uzyskać dostęp do sieci lokalnej oraz do Internetu.

Ostatnia wersja systemu MagiC, czyli 6.2, działa bez problemu zarówno z MiST‑em (pod warunkiem wybrania procesora 68000 lub 68010), jak i pod emulatorem Hatari. W tym drugim przypadku można nawet włączyć rozszerzoną rozdzielczość VDI, na przykład 1024×768 pikseli w 16 kolorach! Tutaj jednak ważna uwaga: jeśli chcecie używać MagiC‑a na Hatari w takim trybie razem z NVDI, niezbędna będzie edycja pliku MAGX.INF, aby znalazł się w nim następujący parametr:

#_DEV 2 0

Brak tego parametru sprawi, że w trybach kolorowych MagiC wraz z NVDI wyświetlać będzie nieprawidłowy obraz. Co ciekawe, dzieje się tak tylko wtedy, gdy oprócz MagiC‑a zainstalujemy NVDI.

Skoro jesteśmy przy Hatari: należy pamiętać, że instalacja MagiC‑a na „GEMDOS Drive” (czyli folderze wybranym w Hatari jako dysk) nie jest możliwa – trzeba użyć pliku z obrazem dysku.

Na prawdziwym Atari warto rozważyć instalację starszej wersji MagiC‑a, na przykład 3, dzięki czemu zostanie do dyspozycji więcej wolnej pamięci RAM. Do obsługi sieci można wówczas użyć STinG‑a, zamiast MagXNetu.

Jakby ktoś szukał zeskanowanej instrukcji do MagiC‑a (po angielsku), to można ją znaleźć na stronie Atari Document Archive.


Polski TOS

13 października 2001

Posiadacze Atari ST mogą zainstalować sobie polską wersję systemu TOS 2.06. Jest to najlepsza wersja TOS‑u dla modeli ST/STe/STfm/STf, oferująca najwięcej możliwości; na tej stronie znajduje się ona w pliku TOS.IMG, który można użyć np. w emulatorze Atari, oraz w pliku TOS.MSA zawierającym TOS na dyskietce startowej. Zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem jest zapisanie TOS‑u w układach EPROM i umieszczenie ich zamiast ROM‑ów na płycie Atari (wtedy system nie zajmuje wolnej pamięci RAM). Szczerze mówiąc ja nie mam pojęcia jak się to robi, ale wszyscy, którzy znają się choć trochę na elektronice nie powinni mieć większych problemów. Chyba.

Polski TOS 2.06 na Atari 520 ST

Zamieszczony powyżej zrzut ekranu obrazuje wygląd shella („desktopu”) systemu TOS 2.06 [pl]. Ta wersja nie działa jednak na bardziej zaawansowanych modelach Atari, takich jak Falcon, TT czy Milan lub Hades. Posiadacze tego sprzętu rzadko jednak korzystają z TOS‑u – najczęściej używają oni jednego z dwóch najpopularniejszych systemów wielozadaniowych: MagiC‑a (któremu poświęciłem osobną stronę) lub MiNT‑a z N.AES‑em. Żaden z tych systemów nie istnieje w pełnej, polskiej wersji, niemniej jednak dostępny jest program tłumaczący większość komunikatów już zainstalowanego systemu MagiC 6.1 na język polski.

2018
Z dzisiejszego punktu widzenia

Wersja TOS‑u przerobiona przeze mnie 17 lat temu niestety nie działa obecnie z MiST‑em, ale można używać jej w emulatorach, takich jak Hatari. Jest przetłumaczona na język polski (ikony to „znaczki”, zgodnie ze starą terminologią stosowaną na Macintoshu) oraz ma wbudowane ładne czcionki zawierające polskie znaki. Te czcionki, które podobały mi się znacznie bardziej od standardowych, robiłem mozolnie przez wiele dni, piksel po pikselu, wzorując się na zrzutach ekranowych z peceta. Gdy udało mi się je dokończyć, używałem ich już stale jako czcionek systemowych na Atari ST, a później na Atari TT. Polskie znaki zakodowałem zgodnie ze standardem ISO 8859-2, używanym wówczas w Internecie i zgodnym z Polską Normą.

W dziale Weź sobie znajdziecie te czcionki w postaci plików FNT, zdatnych do użycia na prawdziwym Atari lub pod emulatorem.

W dziale Po polsku znajdziecie natomiast przerobiony przeze mnie całkiem współcześnie system EmuTOS, przetłumaczony na język polski, zawierający polskie fonty oraz polską klawiaturę w standardzie ISO 8859‑2. W przeciwieństwie do tej starej przeróbki TOS‑u 2.06, polski EmuTOS może być używany z MiST‑em.

Oprócz polskiego EmuTOS‑u we wspomnianym dziale dostępne są również polskie pliki RSC do Jinnee i Thinga, czyli dwóch najlepszych desktopów na Atari, a także zestaw polskich plików RSC do systemu MagiC, wraz z dodatkowym programem tłumaczącym komunikaty nieobecne w plikach RSC.


Atari ST – co to jest?

2 lutego 2001

Atari ST to rodzina komputerów produkowanych na przełomie lat 80. i 90. przez nieistniejącą już firmę Atari Corporation. Jeden z modeli został uznany w Wielkiej Brytanii za komputer domowy roku 1985. Jak na owe czasy był to komputer przełomowy, łączący w sobie łatwość obsługi (system graficzny sterowany myszą) z niską ceną (w myśl sztandarowej zasady firmy, czyli „Power Without the Price”). Do zastosowań profesjonalnych, zwłaszcza w poligrafii, przeznaczony był model Atari TT z doskonałym monitorem monochromatycznym o rozdzielczości 1280×960 pikseli – komputery te wykorzystywano także w polskich wydawnictwach, np. Studiu Typografii Realnej.

W komputerach Atari ST zastosowano mikroprocesor Motorola 68000, podobnie jak w ówczesnych modelach Macintoshy. Produkowane były zarówno wersje w obudowach łączących w sobie klawiaturę, płytę główną i stację dyskietek (modele ST, STf, STfm, STe), jak i z klawiaturą oddzieloną od jednostki centralnej (modele Mega ST i Mega STE). Za wyjątkiem Mega STE, w którym mikroprocesor taktowany jest zegarem 16 MHz, wszystkie modele serii ST posiadają zegar 8 Mhz. Rozmiar pamięci RAM zawiera się od 0,5 MB w modelu 520 ST, do maksimum 4 MB, przy czym najczęściej spotykane są modele 1040 ST/STe, posiadające 1 MB pamięci RAM. W STe pamięć umieszczona jest na standardowych („krótkich” – 30‑pinowych) układach SIMM, dzięki czemu możliwe jest jej proste rozszerzenie (nie trzeba nic lutować, wystarczy włożyć SIMM‑y w odpowiednie miejsce na płycie głównej). Grafika Atari ST to tryby kolorowe 320x200x16, 640x200x4 oraz tryb monochromatyczny 640×400. Wszystkie modele Atari ST posiadają złącza MIDI (In oraz Out), porty szeregowy i równoległy (do podłączenia standardowej drukarki i modemu), port DMA/AHDI (do podłączenia zewnętrznego dysku twardego – port ten nie jest zgodny z SCSI – lub drukarki laserowej Atari SLM), port cartridge’a oraz porty joysticka i myszy. Modele STe posiadają dodatkowo wyjście dźwięku stereo.

W modelu Atari TT, będącym profesjonalną, w pełni 32 bitową wersją ST, w zamierzeniach firmy przeznaczoną głównie do prac poligraficznych, użyty został znacznie szybszy mikroprocesor Motorola 68030, taktowany zegarem 32 MHz i wspomagany koprocesorem 68882. „Tetetka” dostępna była z twardym dyskiem SCSI i pamięcią od 2 do 26 MB, przy czym można było ją rozszerzyć, korzystając z dodatkowych kart, aż do 256 MB. Przy użyciu standardowego monitora VGA, na przykład Atari PTC1426, dostępne były wszystkie trzy tryby grafiki znane z modeli ST oraz dodatkowe 640x480x16 i 320x480x256. Podłączenie specjalnego, 19‑calowego monitora monochromatycznego pozwalało na wykorzystanie imponującej, jak na rok 1990, rozdzielczości 1280×960. Poza standardowymi w Atari złączami MIDI, model TT wyposażono w cztery porty RS‑232, złącze LAN, port DMA/AHDI do podłączenia drukarki laserowej Atari SLM, a także złącze SCSI‑1, stereofoniczne wyjście dźwięku, port równoległy, złącze cartridge’a oraz magistralę VME pozwalającą na podłączanie m.in. profesjonalnych kart graficznych działających w trybie TrueColor.

Jakie dyskietki? 
Starsze modele Atari – ST i Mega ST – korzystają ze standardowych, 3,5 calowych dyskietek Double Density, czyli DD (720 KB). Mega STE, TT i Falcon natomiast wyposażone są już w napęd HD (1,44MB), obsługujący jednak bez problemów także format 720KB. Jeżeli nie masz dyskietek DD, możesz użyć dostępnych wszędzie HD, jednak będziesz musiał sformatować je na 720 KB – format ten jest taki sam, jak stosowany na pecetach i zapewnia bezproblemową wymianę danych. Aby jednak pecet rozpoznał dyskietkę HD sformatowaną na 720 KB, należy zakleić otwór po jej lewej stronie.

Istnieje możliwość korzystania na Atari z formatów wyższych aniżeli 720 KB (np. 880 czy 900 KB) – wadą tego rozwiązania jest jednak brak możliwości odczytania tak sformatowanej dyskietki na pececie. Bardzo dobrym programem, wspomagającym formatowanie i kopiowanie dyskietek jest FastCopy PRO. Polecany jest on szczególnie dla posiadaczy systemu operacyjnego w wersji 1.0 lub 1.02 – sformatowanie dyskietki za pomocą standardowej opcji „Format…” (formatiere…) w tych wersjach systemu uniemożliwia odczytanie takiej dyskietki przez komputery PC.

Jaki monitor? 
Komputery Atari ST mają możliwość pracy w trzech trybach graficznych: kolorowym niskiej rozdzielczości (tzw. ST‑LOW) – 320x200x16, kolorowym (hm…) średniej rozdzielczości (tzw. ST‑MIDDLE) – 640x200x4 i monochromatycznym wysokiej rozdzielczości (tzw. ST‑HIGH) – 640×400. Większość gier wymaga trybu ST-LOW, lecz korzystanie z programów użytkowych wymaga stosowania rozdzielczości ST-HIGH. Problem polega na tym, że po podłączeniu Atari ST do telewizora czy monitora kolorowego (SC‑1442) do dyspozycji mamy jedynie dwa pierwsze tryby (ST-LOW i ST-MIDDLE), natomiast użycie odpowiedniego monitora (SM-124, SM-144) pozwala na korzystanie wyłącznie z najwyższej rozdzielczości (ST-HIGH). Z tego powodu wybór monitora zależy od tego, do jakich celów zamierzasz swoje Atari wykorzystać. Najlepiej jest podłączyć komputer do monitora mono, mając jednocześnie pod ręką telewizor, na wypadek gdyby naszła Cię ochota na jakąś grę :-)

Standardowe tryby graficzne Atari TT to poza trzema znanymi z modeli ST także TT-LOW (320x480x256), TT-MIDDLE (640x480x16) oraz monochromatyczny TT-HIGH (1280×690). O ile do pozostałych pięciu trybów wystarczy standardowy monitor VGA (np. Atari PTC1426), to ostatni z wymienionych wymaga specjalnego, 19 calowego monitora monochromatycznego TTM194. Po podłączeniu karty graficznej (np. Magic VME, Imagine, Crazy Dots, Nova VME) zyskujemy możliwość pracy w wyższych rozdzielczościach i z większą liczbą kolorów (także w trybach TrueColor) na zwykłym monitorze VGA, SVGA lub multisync.

Jaka mysz? 
Do obsługi Atari niezbędna jest mysz, podłączana do gniazda znajdującego się w modelach ST pod klawiaturą, a w TT – po prawej jej stronie. Niestety, pecetowe myszy nie będą działać (istnieją co prawda odpowiednie sterowniki, lecz jest to rozwiązanie niezbyt praktyczne, poza tym trudno dziś o myszy podłączane do portu szeregowego…) Najlepiej więc wyposażyć się w firmową mysz Atari, bądź dowolną inną posiadającą przełącznik Atari/Amiga. Mysz przeznaczona tylko do Amigi nie będzie działać z Atari – chyba, że dokonasz w niej odpowiedniej przeróbki, polegającej na przelutowaniu dwóch połączeń (niestety, nie pamiętam już których, mimo że sam swego czasu musiałem to zrobić). Zakup myszy do Atari nie jest niemożliwością, gdyż nie tak dawno, bo w marcu 2000 roku, widziałem takową w dwóch sklepach komputerowych w Krakowie. A nic wcześniej nie piłem :-) Sprawdzałem nawet jedną z nich, bo sam nie mogłem uwierzyć w to, co widzę: miała przełącznik Amiga/Atari i działała bez problemów z moim STe.

Wskaźnik myszy można także przesuwać korzytając z klawiatury: należy przytrzymać wciśnięty klawisz Alt oraz użyć klawiszy ze strzałkami. Precyzyjne ruchy wskaźnika (punkt po punkcie) uzyskuje się przytrzymując dodatkowo klawisz Shift. Kombinacja Alt‑Insert odpowiada kliknięciu lewym, a Alt‑Home – prawym przyciskiem myszy.

Jak uruchomić Atari? 
Do uruchomienia Atari nie jest potrzebny dysk twardy, a nawet jakakolwiek „dyskietka systemowa”, gdyż system operacyjny (TOS, czyli The Operating System oraz jego graficzna część – GEM, czyli Graphic Environment Manager) zapisany jest w pamięci ROM; wystarczy więc po prostu włączyć komputer i zaczekać, aż na ekranie pojawi się obraz desktopu – podobnego poniekąd do Pulpitu Windows. System uruchamia się prawie natychmiast, jeżeli w stacji dyskietek umieszczona jest jakakolwiek sformatowana dyskietka. Może być ona pusta, może też zawierać tzw. „programy akcesoryjne” i programy w folderze AUTO – o czym dalej. Jeżeli dyskietki w stacji nie ma lub nie jest ona sformatowana, uruchamianie systemu może potrwać nawet do kilku minut, dlatego pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić po uruchomieniu Atari, jest przygotowanie dyskietki startowej.

Jak przygotować dyskietkę startową? 
Dyskietka startowa może (a w przypadku posiadania twardego dysku – powinna) być całkowicie pusta, ważne jednak, aby była sformatowana. Formatowania dyskietki można dokonać klikając raz w ikonę reprezentującą stację dysków A i wybierając polecenie Formatuj dyskietkę z menu Plik (Format z menu File w angielskiej lub formatiere z menu DATEI w niemieckiej wersji TOS‑u; polska wersja TOS‑u 2.06 dla ST/STe dostępna jest na osobnej stronie). Na dyskietce startowej można umieścić także folder AUTO, w którym znaleźć się powinny rozmaite programy narzędziowe, uruchamiane przy starcie systemu, jeszcze przed pojawieniem się desktopu na ekranie, natomiast w katalogu głównym tej dyskietki umieścić można tzw. „programy akcesoryjne”, dostępne w każdej chwili (także podczas pracy z innym programem) w pierwszym menu systemowym. Wiele ciekawych programów, które warto mieć na dyskietkach startowych, znajdziesz w części „To jest konieczne” mojej strony; w przypadku korzystania z TOS‑u pierwszym w folderze AUTO powinien być pinhead.prg, drugim zaś cache.prg – przyspieszają one uruchamianie programów oraz odwołania do dysku. Warto również umieścić tam NVDI, które znacznie (dwu- lub trzykrotnie) przyspiesza wszelkie operacje graficzne.

Oczywiście w przypadku posiadania twardego dysku tworzenie dyskietki startowej jest całkowicie zbędne – system uruchamiać się będzie z wybranej partycji dysku, i to na niej (zwykle jest to C) umieścić należy akcesoria oraz folder AUTO, a także sterownik dysku. Dobrym programem do formatowania i dzielenia dysku na partycje jest SCSI-Tool; umożliwia on także instalację sterownika HUSHI.

Dla korzystających z systemu MagiC najlepszym sterownikiem twardego dysku jest HDDriver, pozwalający na transfer danych „w tle”. Dzięki tej cennej funkcji można dokonywać innych operacji, podczas gdy trwa rozpakowywanie archiwum czy kopiowanie plików. HDDriver jest cały czas rozwijanym produktem komercyjnym, rozpoznającym poprawnie nie tylko twarde dyski, ale także większość napędów CD‑ROM, a nawet DVD.

Jeżeli zajdzie potrzeba wymuszenia startu z dyskietki, zamiast z partycji twardego dysku, można tego dokonać na dwa sposoby. Pierwszy polega na wciśnięciu i przytrzymaniu podczas startu systemu klawisza Alt – sterownik dysku nie zostanie wówczas uruchomiony, co spowoduje po pierwsze start systemu z dyskietki, a po wtóre brak dostępu do twardego dysku. Drugim sposobem jest wciśnięcie klawisza A – w tym przypadku sterownik dysku zostanie uruchomiony, dzięki czemu zachowany zostanie dostęp do partycji twardego dysku, lecz start systemu przebiegać będzie z dyskietki.

Jak obsługiwać system? 
Jak pisałem wyżej, system operacyjny Atari (TOS/GEM) obsługiwany jest za pomocą myszy. Na ekranie powinna być widoczna linia menu oraz ikony reprezentujące stacje dysków i kosz na śmieci. Aby otworzyć okno z zawartością dyskietki, należy kliknąć dwa razy w symbol odpowiedniej stacji dysków – lub kliknąć w niego raz i wybrać polecenie Otwórz z menu Plik (Open z menu File w wersji angielskiej lub öffne z menu DATEI w niemieckiej).

Programy, czyli pliki z rozszerzeniami PRG, APP, TOS i TTP uruchamia się w ten sam sposób. Dwa ostatnie typy plików oznaczają programy działające w trybie tekstowym, podczas gdy dwa pierwsze to aplikacje korzystające z myszy, menu i systemu okien. Kopiowanie plików następuje poprzez przesunięcie symbolizujących je ikon z jednego okna do drugiego. Usuwanie plików polega na przesuwaniu ich ikon do kosza, ale uwaga – w TOS‑ie Atari ST czynność ta jest nieodwracalna i usuniętego pliku w zasadzie nie można już odzyskać. Odświeżenie okna prezentującego zawartość dyskietki następuje po wciśnięciu klawisza ESC. Zaznaczenie więcej niż jednego obiektu uzyskujemy trzymając podczas aktu klikania w obiekt naciśnięty klawisz Shift.

Dużo więcej na temat obsługi TOS‑u w wersji 2.06 (w języku angielskim) znajdziesz w TOS 2.06 User Guide, przygotowanym przez Hallvarda Tangeraasa.

Inne systemy operacyjne 
Oczywiście oprócz TOS‑u istnieje dla Atari wiele innych systemów operacyjnych, udostępniających między innymi wielozadaniowość, czyli możliwość uruchomienia kilku aplikacji jednocześnie. Jednym z nich jest MagiC, produkt niemieckiej firmy ASH. Poza wielozadaniowością posiada on także inne zalety, między innymi jest dużo szybszy od zwykłego TOS‑u. Według mnie system ten jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem dla użytkowników Atari ST/STe. Niestety, miewa on problemy z niektórymi modelami Atari Falcon. Osobna dział poświęcony temu systemowi, zatytułowany „It’s MagiC”, dostępny jest wprost ze strony głównej. Innym systemem, również oferującym wielozadaniowość, jest MiNT. W odróżnieniu od MagiC‑a dostępny jest on pozornie za darmo, lecz nie zawiera AES‑u (części obsługującej okna dialogowe), który trzeba zdobyć skądinąd – może być to np. komercyjny N.AES lub jeden z produktów freeware’owych. Dla użytkowników ST/STe MiNT nie jest polecany, chociażby ze względu na dość powolne działanie (ktore nie rzuca się aż tak w oczy w przypadku Falcona czy TT, choć dla użytkowników przyzwyczajonych do prędkości MagiC‑a różnica może być niestety dosyć szokująca), a także ze względu na koszmarną wręcz pamięciożerność. Muszę tutaj również wspomnieć, że żaden z freeware’owych AES‑ów dla MiNT‑a nie chciał stabilnie działać ani na 1040STe, ani na TT. Od jakiegoś czasu jednak Henk Robbers intenstywnie rozwija XaAES, który obecnie już powoli zaczyna nadawać się do użytku i rokuje dość przyjemne nadzieje na przyszłość.

W tabelce poniżej zestawiłem różnice w prędkości wymienionych wyżej systemów. Pomiary dokonane zostały za pomocą programu GEM‑Bench na Atari 1040STe. Liczby przedstawiają ogólną różnicę w prędkości w stosunku do zwykłego Atari 1040ST bez blittera (sprzętowego „akceleratora grafiki” stosowanego w modelach STe) w trybie ST-HIGH. Im wyższa wartość, tym system jest szybszy. Dane z drugiej kolumny odnoszą się do systemu działającego razem z NVDI 5.01, który to program dodatkowo przyspiesza wszelkie operacje graficzne. MiNT testowany był zarówno bez wielozadaniowego AES‑u, jak i z wykorzystaniem AES‑u 4.1.

SYSTEM:        BEZ NVDI:   Z NVDI 5.01:
TOS 1.62       214%        453%
MagiC          241%        463%
MiNT           208%        438%
MiNT+AES 4.1   181%        393%

Inne wersje desktopu
Niezależnie od tego, czy używasz standardowego TOS‑u, czy też zdecydowałeś się na instalację innego systemu, warto spróbować skorzystać z jakiegoś lepszego shella graficznego (zwanego także desktopem). Do wyboru jest ich kilka, między innymi freeware-owy TeraDesk – stosunkowo prosty, ale zajmujący przy tym niewiele pamięci (polecany użytkownikom TOS‑u i modeli ST/STE), całkiem niezły Thing, dostępny jako shareware (do wersji 1.27 dostępne są polskie pliki RSC), oraz produkty komercyjne: Ease, Neodesk i najlepszy z nich – Jinnee, z którego korzystam na co dzień. Więcej informacji o nim najdziesz na osobnej stronie, z której również będziesz mógł pobrać polskie pliki RSC.

Jak to wyłączyć? 
Przy użyciu standardowego TOS‑u nie trzeba „zamykać” systemu, komputer można wyłączyć w każdej chwili. Niemniej jednak nie należy tego robić, gdy trwa zapisywanie danych na dysk; warto również przed wyłączeniem zakończyć działający właśnie program i wrócić do shella. W przypadku wielozadaniowych systemów MagiC i MiNT należy skorzystać z polecenia Shutdown lub odpowiedniego programu, dostarczanego wraz z systemem. Zaniedbanie tejże czynności może prowadzić do różnych problemów. Przykładowo, program MagXNotice (od wersji 2.0), służący do umieszczania na biurku MagXDesku podręcznych notatek, zapamiętuje ich treść i położenie dopiero podczas zamykania systemu – jeśli więc utworzysz nową notatkę i nie zamkniesz systemu, nie pojawi się ona przy kolejnym uruchomieniu komputera.

Jak to zresetować? 
Przycisk Reset w „tetetce” umieszczony jest po lewej stronie, zaraz obok portów MIDI, natomiast w modelach ST znajduje się on na tylnej ściance komputera, również po lewej stronie. Po nabraniu pewnej wprawy będziesz trafiał na niego palcami bezbłędnie ;-) Lepszą metodą jest jednak wciśnięcie klawiszy Control Alt Delete – w TOS‑ie 1.04 lub nowszym spowoduje to restart systemu. Użycie dodatkowo klawisza Shift spowoduje „zimny” restart, usuwając z pamięci wszelkie programy rezydentne, odporne na zwykły reset. W systemie MagiC warto także pamiętać o kombinacji Alt‑Control‑ESC – wywołuje ona listę aktualnie wykonywanych zadań, z możliwością np. usunięcia aplikacji, która zawiesiła system. MiNT funkcji tej niestety nie posiada. Generalnie w systemach wielozadaniowych (MagiC, MiNT) przycisk Reset wciskać się powinno jedynie w ostateczności – gdy ani Alt‑Control‑ESC, ani Control‑Alt‑Delete nie pozwalają odzyskać kontroli nad komputerem.

Bomby? 
W większości przypadków wystąpienie błędu sygnalizowane jest wyświetleniem stosownego komunikatu. Jednak niektóre błędy, zwłaszcza te powodujące zawieszenie się systemu bądź „pad” programu sygnalizowane są graficznie: na ekranie pojawia się kilka bomb. Liczba bomb określa rodzaj błędu, który jednak ma małe znaczenie dla zwykłego użytkownika:

2 – odwołanie do nieistniejącego lub niedostępnego w trybie użytkownika adresu w pamięci
3 – nieprawidłowe odwołanie do adresu w pamięci
4 – napotkana niepoprawna instrukcja kodu
5 – dzielenie przez zero
6 – instrukcja CHK; źle ustawiony wektor stanu wyjątkowego
7 – instrukcja TRAPV; źle ustawiony wektor stanu wyjątkowego
8 – próba wykonania instrukcji niedozwolonej w trybie użytkownika
9 – źle ustawiony wektor śledzenia
10 – wywołanie procedury „Grupy A”
11 – wywołanie procedury „Grupy F” (próba odwołania do koprocesora, jeżeli go nie ma)
14 – nieprawidłowy format
15 – źle ustawiony wektor przerwania

Są to błędy zgłaszane bezpośrednio przez procesor. Ale błąd może zgłosić również system operacyjny, np. TOS – w takim przypadku na ekranie pojawi się okno dialogowe z odpowiednim numerem:

TOS error #-1 – program wywołał funkcję, która nie istnieje
TOS error #-2 – plik nie został znaleziony
TOS error #-3 – ścieżka dostępu jest nieprawidłowa
TOS error #-4 – nie można otworzyć większej liczby plików
TOS error #-5 – brak dostępu
TOS error #-6 – program użył nieprawidłowego numeru dostępu do pliku
TOS error #-8 – zabrakło wolnej pamięci
TOS error #-15 – wybrany dysk nie istnieje
TOS error #-33 – nie można odnaleźć pliku o podanej nazwie
TOS error #-35 – wybrany plik nie jest programem i nie można go uruchomić

MagiC zgłasza błędy w podobny sposób, do powyższych dodając własne:

-66 – plik nie jest programem i nie można go uruchomić
-69 – wystąpił ogólny błąd ;-)

Błędy które powodują załamanie systemu MagiC wypisywane są bezpośrednio na ekran z pominięciem okien dialogowych. Są to najczęściej:

FATALER FEHLER IM GEMDOS – błąd przy obsłudze urządzeń zewnętrznych, systemu plików na dysku bądź przy zarządzaniu pamięcią; na niektórych komputerach, zwłaszcza Falconach, zdarza się on podobno pozornie bez powodu (i za to między innymi niektórzy nie lubią tego systemu…) Może być spowodowany wieloma czynnikami sprzętowymi.

SYSTEM UBERSHRIEBEN – system w pamięci RAM został uszkodzony przez inny program. Komunikat ten pojawić się może jedynie na ST; komputery z procesorem 68030 lub lepszym obsługują tzw. „ochronę pamięci”, która zabezpiecza system przed podobnymi sytuacjami.

UBERLAUF DER SYSTEMSTAPLES – przepełnienie stosu; stos systemowy w TOS‑ie ma wielkość 1 KB, natomiast w MagiC‑u aż 5 KB, przy czym częściej przepełnia się w MagiC‑u właśnie… No cóż, jak to się mówi, it’s Magic! ;-)

Jak rozpoznać wersję TOS‑u i czym się one różnią?
Numer wersji TOS‑u nie jest (za wyjątkiem polskiej wersji TOS‑u 2.06) wyświetlany w oknie dialogowym „Desktop info”. Rozpoznać go można po datach zastrzeżenia praw autorskich – rok 1985 oznacza TOS 1.0, natomiast lata 1985-91 – TOS 2.06. Można także użyć odpowiedniego programu, godnym polecenia jest sysinfo.

Zasadniczą różnicą pomiędzy TOS‑em 1.0 a TOS‑em 1.02 jest wprowadzenie obsługi blittera – układu wspomagającego tworzenie grafiki (a konkretnie przemieszczanie elementów graficznych) obecnego w modelach Mega ST, wykorzystanego później także w STe i Mega STE. TOS 1.04 (znany także jako „Rainbow TOS”) jest już znacznie poprawioną wersją systemu, posiada wygodniejszy wybieracz plików, wydajniej współpracuje z twardym dyskiem, jest szybszy, a sformatowane pod nim dyskietki da się bez problemów odczytać na pececie. TOS 1.06 i 1.62 to wersje systemu stworzone z myślą o modelach STe, obsługujące obecne w nich rozszerzenia sprzętowe – blitter, większą paletę barw, sprzętowy scrolling… Ostatnią wersją systemu TOS dla komputerów serii ST jest TOS 2.06, posiadający bardzo dużo ulepszeń i zdecydowanie wygodniejszy w obsłudze.

Kolejne wersje TOS‑u przeznaczone są już dla komputerów TT (TOS 3.01, 3.05 i 3.06) oraz Falcon (4.01, 4.04 oraz nieoficjalna wersja 4.92). Hades 060 korzysta z nieco zmodyfikowanej wersji TOS‑u 3.06; w Milanie natomiast zastosowano (podobno) którąś z wersji 4.xx z dodatkowymi modyfikacjami.

Skąd wziąć programy i gry? 
Programy na Atari występują obficie w Internecie na rozmaitych serwerach FTP. Godnym polecenia był kiedyś ftp://profit.pl/pub/atari/, gdzie znaleźć można było dużo programów – niestety, aktualnie serwer ten nie działa. O „piwie” (ftp://piwo.bl.pg.gda.pl/pub/atari/) już nawet nie wspominam… Zajrzeć można wobec tego na ftp://chapelie.rma.ac.be/atari/, lecz transfer z Belgii (bo tam znajduje się ten serwer) nie jest specjalnie atrakcyjny. Gry są na stronie http://www.atarist.w.pl/ oraz w paru innych miejscach, takich jak http://www.atari.co.uk/, http://dbug.atari.org/, http://www.rippedoffcds.com/, a także na różnych serwerach FTP – dobrym przykładem mogą być ftp://ftp.cs.tu-berlin.de/pub/atari/games/ i ftp://194.46.26.250/ (ten akurat niedostępny jest przez przeglądarkę WWW – należy wykorzystać program typu Fiffi na Atari czy CuteFTP pod Windows), a jeszcze lepszym ftp://217.215.10.41/ (na który zalogować się można jedynie podając odpowiedni login i hasło. Oba brzmią: atari). Warto także czasem przyjrzeć się aukcjom na http://www.allegro.pl/, w sekcji Atari, gdzie pojawiają się często ciekawe oferty sprzedaży oryginalnych programów i usprawnień sprzętowych (tam właśnie kupiłem skaner ręczny do ST – GoldenImage).

Edytor tekstu Papyrus na Atari STe z 4MB pamięci RAM i monitorem monochromatycznym

Wiele programów, jak na przykład Papyrus (funkcjonalny odpowiednik edytora MS-Word dla Atari, odczytujący formaty .rtf, .doc i .html, posiadający tak unikalne funkcje jak możliwość pisania z prawej strony do lewej – przydatne dla tekstów w języku hebrajskim lub arabskim) jest wciąż rozwijanych i rozpowszechnianych jako oprogramowanie komercyjne. Informacje i opisy niektórych aplikacji dla Atari znajdziesz na stronie „Czego użyć?”.

Co z polskimi literami? 
Patrz „Atari a sprawa polska”.

Co z przenoszeniem plików pomiędzy Atari a pecetem? 
Dyskietki DD sformatowane na Atari ST, pod TOS‑em od wersji 1.04 wzwyż (na 720 KB) mogą być bez problemu odczytane na pececie. Jeżeli jednak używasz dyskietek HD, sformatowanych na 720 KB, musisz zakleić otwór po lewej stronie dyskietki – w przeciwnym razie pecet nie rozpozna, że ma do czynienia z dyskietką 720 KB. Problem ten nie występuje w przypadku modeli Mega STE i nowszych (Falcon, TT…), które mogą korzystać z dyskietek HD formatowanych na 1,44 MB; są one bez problemów odczytywane przez peceta.

Do czego mogę użyć Atari? 
Od razu zaznaczam, że na temat zastosowań muzycznych (MIDI i te sprawy) wypowiadać się nie będę, bo niewiele o tym wiem. Napiszę tylko o tym, z czym mam do czynienia na co dzień. Po pierwsze – edycja tekstów: z powodzeniem można używać najprostszy nawet model Atari ST do wpisywania tekstów, przenoszonych później na peceta. Mając Atari z nieco większą ilością pamięci RAM można za jego pomocą stworzyć większy dokument (z tabelami, grafiką i różnymi krojami czcionki) i wydrukować go – ja na swoim Atari 1040STe z 4MB RAMu napisałem od początku do końca dwie prace zaliczeniowe, używając do tego celu edytora Papyrus. Niezbędne wykresy wykonałem za pomocą programu GEM‑Graph i wydrukowałem wszystko na drukarce HP Deskjet 520. Na Atari TT natomiast moja znajoma napisała swą pracę licencjacką w języku angielskim; edytor Papyrus automatycznie podkreślał jej błędy ortograficzne.

Po drugie – Internet: do przeglądania stron WWW standardowe ST jest troszeczkę zbyt wolne, lecz do e‑maili, IRC‑a i grup dyskusyjnych prędkość jest w zupełności wystarczająca. Przez długi czas wysyłałem i odbierałem maile oraz posty z grup dyskusyjnych właśnie za pomocą Atari 1040STe. Obecne do tegoż samego celu używam Atari TT.

Po trzecie – gry: wiele z nich ma w sobie to coś, ten… ten czynnik X… ;-)

Inne modele Atari 
Rodzina komputerów Atari nie zamyka się na serii ST i TT. Istnieje również Atari Falcon, wolniejszy od TT (16Mhz), lecz posiadający dodatkowo DSP, czy zgodne z ST produkty innych firm – Hades, Milan… Cały czas też trwają prace nad nowymi modelami, które wyposażone mają być w procesor ColdFire (kolejny po 68060 produkt Motoroli) lub PPC. Produkowana jest także karta CT060 do Falcona – zawiera ona procesor 68060, jej instalacja nie wymaga lutowania, a sama karta mieści się w standardowej obudowie komputera (w miejscu zasilacza). W fazie projektów jest Tempest – karta z procesorem PPC przeznaczona dla Atari TT, Milana i Hadesa, a także (prawdopodobnie) również i dla Falcona.

Gdzie można dowiedzieć się więcej? 
W Internecie jest całe mnóstwo stron poświęconych komputerom Atari; adresy tylko niektórych z nich znajdziesz na podstronie WWWięcej, dostępnej z menu strony głównej. Istnieje również polska grupa dyskusyjna dotycząca komputerów Atari, nie tylko ST (pl.comp.sys.atari) i kanał IRC (#ataripl). Wydawane są także dwa magazyny poświęcone komputerom Atari – Atari Fan i Atarynka. W poszukiwaniu informacji na temat Atari warto również zajrzeć na polską stronę Polish Atari News Page, uaktualnianą prawie codziennie i zawierającą najświeższe informacje ze świata Atari: http://kawecki.atari.org/.

Wątpliwości? 
Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące komputerów Atari ST, możesz zapytać na grupie dyskusyjnej pl.comp.sys.atari (w języku polskim) lub comp.sys.atari.st (w języku angielskim). Możesz też napisać do mnie na adres at4ri@kki.net.pl. Aby móc skorzystać z grup dyskusyjnych, musisz podać w używanym przez siebie programie (np. Microsoft Outlook) adres tzw. serwera grup dyskusyjnych, którym – dla korzystających z numeru 0‑202122 TP S.A. – jest news.tpi.pl. Jeżeli natomiast chcesz, aby wiadomości z grupy pl.comp.sys.atari były po prostu automatycznie przekazywane na Twoje konto e‑mail, gdzie będziesz mógł je czytać tak, jak zwykłe wiadomości e‑mail, zarejestruj się na stronie http://www.newsgate.pl/ lub po prostu wyślij e‑mail o treści subscribe pl-comp-sys-atari na adres majordomo@newsgate.pl – oczywiście z konta, na które chcesz otrzymywać wiadomości.

2018
Z dzisiejszego punktu widzenia

Po tylu latach chyba żaden z podanych serwerów już nie działa – w poszukiwaniu aktualnych linków polecam zajrzeć do działów WWWięcej oraz Weź sobie.

Klony komputerów Atari nie są już produkowane, używane modele Falcona pojawiają się na aukcjach bardzo rzadko i potrafią osiągać absurdalne ceny. Zapaleńcy tworzą „dopalacze” do starszych maszyn, takie jak Rapidus dla ośmiobitowego Atari, wyposażony w procesor taktowany częstotliwością 20MHz oraz pamięć 14MB (to więcej RAM‑u, niż miałem w Atari TT!) oraz kolejne wersje CT60 dla Falcona (swoją drogą, dużo radości mogą zapewnić kłótnie na rozmaitych forach internetowych, czy tak ulepszone Atari, to nadal prawdziwe Atari). Dostępne są sprzętowe reimplementacje komputerów Atari oparte o układ FPGA, takie jak MiST (na mojej stronie znajdziecie więcej na ten temat), a także emulatory programowe: Altirra, Hatari czy ARAnyM. Powstał również Firebee, czyli klon Atari TT z procesorem ColdFire – jest on jednak dosyć trudno dostępny i nie oferuje pełnej zgodności ze starszymi programami.

Nadal rozwijany jest system MiNT dla Atari TT/Falcon, którego duże możliwości idą w parze z dużymi wymaganiami i są trochę przyćmiewane problemami ze zgodnością oraz estetyczną ohydą interfejsu użytkownika:

Gdy tylko będzie wiadomo, kto odpowiada za te niebieskie ramki, estetyczne szwadrony śmierci rozpoczną zmasowany atak z użyciem broni nuklearnej.

Cały czas powstają też nowe programy i gry, również na modele ośmiobitowe. Wielu dobrych programistów marnuje swoje umiejętności na tworzenie tzw. „dem”, czyli pozbawionych praktycznego zastosowania animacji wzbogaconych muzyką, które w zaskakujący sposób przedstawiają, co można jeszcze wycisnąć z dawnych komputerów.

Istnieje możliwość podłączenia Atari ST do sieci Ethernet, aby przenosić dane z innego komputera lub nawet korzystać (w ograniczonym zakresie) z Internetu – szczegółowy opis jest w osobnym dziale. Wbudowaną stację dyskietek można zastąpić pendrivem (pozwala na to Gotek USB z firmware FlashFloppy lub HxC), a dysk twardy – kartami SD (to umożliwia UltraSATAN). Odpowiednie przejściówki pozwalają także na używanie myszy na USB (pod warunkiem, że dana mysz obsługuje protokół PS/2).

Najświeższe informacje związane z Atari znajdziecie na stronie atarionline.pl. Warto także zajrzeć na stronę atari.area.


 

Strona używa plików cookie, ułatwiających mi życie.

Nie ma tutaj żadnych reklam, artykułów podzielonych na slajdy, wyskakującego okienka z prośbą o zapisanie się do newslettera (serio, ktoś w ogóle świadomie zapisuje się do takich newsletterów?) ani innych odchyleń godzących w rozum i godność człowieka.

Have fun.

Zasady prywatności
OK