Wstęp
Atari ST
MiST
MJM
Sieć
Po polsku
Weź sobie
WWWięcej
Interesujące informacje dotyczące prywatności i plików cookie są tutaj.
Kontakt ze mną możliwy jest np. przez Twittera.

O mnie

2 lutego 2001

IMIĘ: Grzegorz
NAZWISKO: Pawlik
ROK POCZĘCIA: [dawno temu]
DATA ZGONU: AD 2051 (6051 AM; 5811 AL; 3218 R.D.)

Postać uwidoczniona na widocznym po lewej rysunku Gośki B… – to właśnie ja. Zdjęcia swego nie zamieszczam, bo oglądanie mojej twarzy przynosi pecha ;‑)

SPRZĘT I PROGRAMY: Jako że brzydzę się większością współcześnie stosowanych komputerów, nie mam w ogóle peceta; co więcej, obnoszę się z tym faktem. Używam za to Atari TT (4MB TT RAM plus 4MB ST RAM, TOS 3.06 / MagiC 6.2), monitora PTC1426, napędu dysków wymiennych SyQuest, drukarki HP DeskJet 520, skanera GoldenImage, bliżej nieokreślonego modemu US Robotics oraz nagrywarki CD‑RW Ricoh MP6200S. Programy, z jakich najczęściej korzystam to: MagiC 6.2, NVDI 5.03, Jinnee 2.5, ASH Scripter, Marijuana Mail, CAB 2.8, Papyrus, Texel, Interface, Touch‑Up, Papillon, FracIRC, STinG, 1ST Guide, ST‑Guide, Fiffi, CD‑ISO i CD‑Writer; z rzadka także MiNT 1.16.0alpha, N.AES 2.0.0 i XaAES.

COŚ WIĘCEJ: Niczego więcej o mnie nie musisz i – zapewniam Cię – nie chcesz wiedzieć :‑)

Strona ta, jak i wszystkie inne moje strony WWW, dedykowana jest Victorii Antoinette Scharleau.

2018
Obawiam się, że obecnie wyglądam trochę inaczej, niż na powyższym rysunku. Nie wiem, czy oglądanie mojej twarzy nadal przynosi pecha – dowody jednak wskazują, że długotrwała ekspozycja rzeczywiście może powodować bardzo nieprzyjemne powikłania.

Victoria Antoinette Scharleau, której najwyraźniej dedykowałem 20 lat temu wszystkie moje strony internetowe, to postać z opartej na faktach powieści „Sybil” autorstwa Flory Rhety Schreiber. Niestety, powieść ta do dziś nie doczekała się przekładu na język polski. Opowiada ona o kobiecie cierpiącej na dysocjacyjne zaburzenie osobowości.

Oczywiście zdecydowanej większości wymienionych urządzeń i programów już nie posiadam. Jedna rzecz się jednak nie zmieniła: nadal nie mam peceta z systemem Windows. Na co dzień używam Maca.

Jeśli chodzi o Atari, to cały czas jestem dumnym posiadaczem mojego pierwszego 520ST (z wbudowaną stacją dyskietek i pamięcią RAM rozszerzoną do 1 MB) oraz dysku twardego SCSI Speed. Choć oba urządzenia nadal działają, do poważniejszych zadań – takich jak robienie MJM – używam MiST‑a (któremu poświęcony jest na tej stronie osobny dział). Czemu MiST‑a? Bo ma więcej RAM‑u i szybszy procesor.

Przywrócenie tej strony wiązało się z grzebaniem w starych, zarchiwizowanych rzeczach, niekoniecznie związanych z Atari – w tym mailach, do których wróciłem po 16 latach i które przypomniały mi dawne, dziwne czasy. Chwile, które przepadły jak łzy w deszczu, że zacytuję klasykę.

Miejscami melancholia, miejscami totalny cringe ;)


 

Strona używa plików cookie, ułatwiających mi życie.

Nie ma tutaj żadnych reklam, artykułów podzielonych na slajdy, wyskakującego okienka z prośbą o zapisanie się do newslettera (serio, ktoś w ogóle świadomie zapisuje się do takich newsletterów?) ani innych odchyleń godzących w rozum i godność człowieka.

Have fun.

Zasady prywatności
OK