Wstęp
Atari ST
MiST
MJM
Sieć
Po polsku
Weź sobie
WWWięcej
Interesujące informacje dotyczące prywatności i plików cookie są tutaj.
Kontakt ze mną możliwy jest np. przez Twittera.

Prywatność i pliki cookie

1 kwietnia 2018

Pliki cookie (zwane też często „ciasteczkami”, co pochodzi od ich angielskiej nazwy, a w języku polskim w zasadzie nie ma sensu) to takie malutkie pliki tekstowe, które mogą być generowane przez przeglądarkę Internetu podczas odwiedzania różnych witryn.

Gdy odwiedzasz jakąś witrynę internetową, może ona poprosić Twoją przeglądarkę Internetu o wygenerowanie takiego pliku i zapisanie go na dysku. Gdy ponownie odwiedzisz daną witrynę, przeglądarka odeśle jej ten sam plik, który wcześniej witryna ta kazała utworzyć.

Mechanizm ten jest bardzo użyteczny, pozwala bowiem witrynom internetowym na „oznaczanie” poszczególnych użytkowników. Jeśli dana witryna wymaga zalogowania się, dzięki plikom cookie nie trzeba się na niej logować przy każdym przejściu na inną podstronę lub przy ponownych odwiedzinach następnego dnia, ponieważ po zalogowaniu użytkownika witryna może kazać przeglądarce zapisać na jego dysku plik cookie z informacją, że logowanie przebiegło pomyślnie i nie trzeba znów marudzić pytaniem o hasło.

Każda witryna internetowa może otrzymywać od przeglądarki Internetu tylko te pliki cookie, które sama wcześniej kazała utworzyć. Jeśli więc odwiedzisz witrynę A, która poprosi Twoją przeglądarkę o zapisanie na dysku Twojego komputera pliku cookie, to plik ten będzie wysyłany tylko do witryny A, natomiast witryna B (i dowolna inna) nie uzyska do niego dostępu.

Niestety, obecnie trudno znaleźć witrynę, która nie zawierałaby reklam. Zatrute marketoidalnym jadem umysły sprzedawców rozmaitych dóbr i usług toną w ekskrementach błędnego przekonania, że walenie migającym i pierdzącym ścierwem prosto w twarz potencjalnych klientów przekłada się na większą sprzedaż. Niewinne, przyjazne pliki cookie zostały bestialsko wykorzystane przez te ludzkie odpady w pewien obrzydliwy sposób. Jaki? Otóż reklamy obecne w różnych serwisach generowane są przez inną, wspólną witrynę – nazwijmy ją „ścierwodawcą”. Gdy odwiedzasz witrynę A, B, C i D, na każdej z nich napotykasz reklamy wysyłane przez tego samego ścierwodawcę. Ten przy pierwszym wyświetleniu swojego parszywego, migającego wysrywu generuje plik cookie, który następnie Twoja przeglądarka odsyła mu za każdym razem, gdy zmuszona jest do wyświetlenia reklamy na każdej innej witrynie. Dzięki sprytnemu połączeniu plików cookie oraz języka JavaScript, ścierwodawca może uzyskać adres witryny, którą oglądasz, gdy widzisz jedną z generowanych przez niego reklam. On nie wie, kim jesteś, jak się nazywasz, ani ile masz lat – wie jednak, że osoba, której automatycznie przydzielony został identyfikator ABC12345X regularnie przegląda wiadomości lokalne z Radomia, od dwóch tygodni szuka na OLX ekspresów do kawy, czasem zajrzy do kategorii „stare komputery” na Allegro, a w serwisie z filmikami porno lubi wieczorami zatrzymać się na dłużej w kategorii MILF.

Prawda, że to niepokojąco dużo?

Ta sytuacja z filmikami porno zmroziła parlamentarzystów w dalekiej Brukseli. Parlament Europejski pochylił się więc nad problemem i nakazał w 2012 roku autorom witryn informować o fakcie generowania plików cookie oraz o sposobie ich wykorzystywania. W efekcie na każdej stronie, na każdym blogu, dosłownie wszędzie pojawiły się komunikaty w rodzaju „Lubisz ciastka? Tak/Nie” lub „Ta strona używa plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie”, które zasadniczo przekazują mniej więcej tyle samo informacji, co pewna młoda dziennikarka Kuriera TVP3, która tłumaczyła na żywo przyczynę katastrofy pociągu: „szyny były złe i podwozie też było złe”.

Pliki cookie

Na mojej stronie nie ma żadnych reklam, więc siłą rzeczy nie są generowane żadne pliki cookie używane przez reklamodawców. Strona generuje za to własny plik cookie z tekstem „visited_atari_net_pl”. Jest on zapisywany na Twoim dysku w momencie kliknięcia w przycisk OK w oknie powitalnym. Dzięki temu plikowi cookie okno powitalne pojawia się tylko raz.

Oprócz tego moja strona używa serwisu Google Analytics, dzięki któremu mogę wyświetlać sobie piękny wykres ilustrujący liczbę osób, jaka tę stronę odwiedziła. Serwis ten generuje kilka plików cookie, dzięki którym wie, czy dana osoba weszła na tę stronę przypadkiem po raz pierwszy, czy też może była tu już wcześniej. Szczegóły dotyczące plików cookie generowanych przez Google Analytics można znaleźć na stronie Google.

Google Analytics to serwis używany powszechnie przez większość witryn internetowych. Jeśli chcesz go zablokować na wszystkich odwiedzanych przez siebie stronach, możesz użyć odpowiedniej wtyczki do swojej przeglądarki.

Komentarze

Dodawanie komentarzy do artykułów na mojej stronie nie jest możliwe, ponieważ pozostawienie komentarza wymagałoby podania adresu e‑mail, pozwalającego na wykrywanie spamu. Jako że adres e‑mail stanowi dane osobowe, zgodnie z rozporządzeniem RODO musiałbym wykonać całą masę straszliwych czynności – bowiem w świetle prawa byłbym wówczas administratorem danych osobowych. Nie chcę być administratorem danych osobowych. Ze względu na to nie mogę udostępnić możliwości komentowania artykułów – przepraszam więc wszystkich zainteresowanych.

Kontakt

W razie wątpliwości można skontaktować się ze mną za pośrednictwem serwisu społecznościowego Twitter lub wysyłając wiadomość e‑mail na adres złożony ze słowa „gregory”, ucha słonia (zwanego obecnie niestety „małpą”) oraz URL‑a tejże strony, czyli atari.net.pl. Nie podaję tego adresu otwartym tekstem, aby uniknąć zalewu spamu.

Polityka?

Na zakończenie: ta strona to nie jest żadna „polityka cookies”, jak to nazywają gdzie indziej. Politykę, do ciężkiej cholery, to się uprawia między innymi w budynku Sejmu. To natomiast są zasady dotyczące plików cookie.

Pozdrowienia dla każdego, kto w ogóle trafił na tę podstronę i przeczytał do końca ❤


 

Strona używa plików cookie, ułatwiających mi życie.

Nie ma tutaj żadnych reklam, artykułów podzielonych na slajdy, wyskakującego okienka z prośbą o zapisanie się do newslettera (serio, ktoś w ogóle świadomie zapisuje się do takich newsletterów?) ani innych odchyleń godzących w rozum i godność człowieka.

Have fun.

Zasady prywatności
OK